WTOREK (30.12.2025)
Naszą przygodę rozpoczniemy w Krakowie, dokąd z każdego miejsca w Polsce można dojechać bezproblemowo chociażby pociągiem, autobusem lub samochodem. Wyjazd spod Galerii Krakowskiej, z ulicy Pawiej 18a, obok dworca PKP (zobacz mapę) o 23.30. Prosimy o przybycie 15min wcześniej! Wesoły autokar, wyposażony w wygodne fotele, zabierze nas w niezapomnianą podróż. Czas będziemy umilać sobie dobrą muzyką, filmami i „karaoke”. Zabierz kilka swoich ulubionych kawałków i pokaż nam, co lubisz! Jedziesz z nami pierwszy raz? Witamy na pokładzie!Bardziej doświadczeni i zaprawieni w boju koledzy i koleżanki w mig wprowadzą Cię w arkana naszej radosnej gromadki! Jedziesz pierwszy, drugi, sto osiemdziesiąty raz? Zabierz ważny dowód osobisty lub paszport i trochę „prowiantu” – integrację czas zacząć!Po drodze planujemy częste (co ok. 3 godziny) postoje na stacjach benzynowych. Można rozprostować kości i uzupełnić zapasy.
ŚRODA
Nad ranem czeka nas przekroczenie granicy węgiersko-serbskiej, a tuż za granicą zatrzymamy się na poranną kawę oraz poczęstunek. Następnie przemierzymy Wojwodinę zwaną spichlerzem Serbii.Przejedziemy przez majestatyczny Belgrad. Stolica Serbii stanowi dzisiaj potężną metropolię, która w ostatnich latach przeżywa imponujący rozkwit.Późnym popołudniem dojedziemy na zakwaterowanie do Prisztiny – stolicy Kosowa i zaczniemy przygotowania do Wielkiej Nocy Sylwestrowej ;-) Prisztina posiada ciekawą, lecz dość specyficzną architekturę, której najbardziej znanym przykładem jest gmach biblioteki, uznany niegdyś za jeden z najbrzydszych budynków na świecie. Kosowska stolica ma również zachowane zabytki z czasów Imperium Osmańskiego, które wraz z nowymi budynkami tworzą mocno kontrastową mieszankę. Prisztina to także całkiem imprezowe, studenckie miasto, oferujące nieco bardziej alternatywną atmosferę.
Jeśli nudzą Cię idealne, piękne miasta i szukasz miejsc nietypowych, kosowska stolica może się podobać. Panująca tam atmosfera szybko wszystkim się udziela. a serwowana w tamtejszych kawiarniach kawa jest jedną z lepszych na Bałkanach!
Wspólnie przywitamy Nowy Rok na głównym placu miasta, a następnie, z chętnymi, przeniesiemy się do rekomendowanego klubu, gdzie czeka nas impreza do białego rana. Prisztina bezwzględnie jest jednym z bardziej rozrywkowych miejsc na mapie exJugosławii, jesteśmy przekonani, że nasi miejscowi „eksperci” zadbają o to, by ta noc na długo utkwiła w Waszej pamięci
CZWARTEK
Po późniejszym, noworocznym śniadaniu wyruszymy na wyjazd fakultatywny do Peć/Peja oraz Djakowicy. Peja (Peć, Pejë) to miasto znajdujące się w zachodniej części Kosowa, nieopodal granicy z Czarnogórą. Jego lokalizacja jest niesamowicie malownicza, gdyż leży u stóp gór Prokletije, zaraz obok wejścia do wyjątkowo pięknego Kanionu Rugova. Miasto posiada całkiem sporą ilość zabytków o bogatej historii oraz przyjemne centrum z bazarem oraz niewielkie muzeum miejskie.Peja to jednak nie tylko wspaniała przyroda. W mieście znajduje się wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO Pećka Patrijaršija, czyli monaster będący siedzibą patriarchatu. Monastyr jest siedzibą Patriarchatu Serbskiej Cerkwi Prawosławnej. Kompleks składa się z 4 świątyń:
– XIII-wiecznej świątyni Świętych Apostołów (kolejne cerkwie dobudowywano w latach późniejszych do jej bocznych ścian),
– XIV-wiecznego Kościoła św. Demetriusza,
– Kościoła Najświętszej Marii Panny,
– dostawionego do powyższej świątyni kościoła św. Mikołaja.
Przy wejściu do tych kościołów zbudowano kruchtę i wieżę.
Zespół kościołów zdobią liczne freski, ikony i malowidła sakralne. Przez wieki na terenie monastyru byli chowani serbscy patriarchowie i arcybiskupi.
Następnie przejedziemy do Djakowicy, prawie stutysięcznego miasta na zachodzie Kosowa. Główna ulica, a jednocześnie najstarszy bazar w Kosowie, Çarshia e Madhe, kipi od kolorowych kawiarni. Ręcznie robione pamiątki, na których nikt się na nich nie pozna, bo to nie magnesy „made in PRC”. Kolorowe lampiony, mini klatki wykonane z drewna, latarenki i inne cuda wiszą na długość niemal całej ulicy i przysłaniają niebo.W mieście znajduje się również meczet z XVI wieku, łaźnie, widoczne znaki albańskiej kultury niemal na każdym kroku, stare, kamienne uliczki, a kawałek dalej modernistyczne bloki.
Ze wzgórza Çabrati widać całe miasto i okoliczne góry jak na dłoni.W Djakowicy nie ma sieciowych restauracji, więc podczas przewidzianego czasu wolnego zjesz tam świeżą szopską, wypiekany tego samego dnia chleb, soczystą baraninę. za naprawdę niewielkie pieniądze.Djakowica była centrum handlu za czasów Imperium Ottomańskiego. W latach 1912-1913 przetoczyła się przez nią I Wojna Bałkańska. W wyniku wojny domowej w latach 1996-1999, miasto zostało praktycznie zrównane z ziemią, a około 75% ludności wygnanych i skazanych na uchodźctwo. Wieczorem wrócimy do hotelu, a dla chętnych standardowo przewidujemy noworoczną Prisztinę „by night” …
PIĄTEK
Po śniadaniu oraz wykwaterowaniu ruszymy w dalszą drogę. Naszym pierwszym celem będzie Prizren, najpiękniejsze miasto Kosowa. Prizren powstało w czasach rzymskich – pierwsze wzmianki o nim pochodzą z II wieku naszej ery.
Miasto przechodziło z rąk do rąk, a każdy rządzący zostawiał w nim cząstkę swojej kultury. Prizren znajdowało się pod władaniem Bułgarów, Cesarstwa Bizantyjskiego, Serbów, a w końcu Imperium Osmańskiego. Miasto miało swój epizod jako stolica Carstwa Serbskiego – XIV-wiecznego tworu, który w swoich czasach był jednym z największych państw na mapie Europy. W XIX wieku powstała tu Liga Prizreńska, która jako organizacja stała na straży praw Albańczyków.
Tak duża różnorodność kultur wymieszana w bałkańskim kotle musiała wrzeć, a w końcu wybuchnąć. Miasto zdaje się o swojej okrutnej i wcale nie tak odległej historii nie pamiętać. Uliczki nad rzeką wypełnione są restauracjami, a zakochani, przysięgając sobie wierność, kwitują te wyznania przypięciem kłódki na jednym z prizreńskich mostów. Albańskie i kosowskie flagi zdobią wiele miejskich budynków, uliczni artyści wabią przechodniów swoimi umiejętnościami, a turyści popijają mocne espresso w kawiarni z widokiem na twierdzę Kalaja. Wszyscy widzą, że w połowie drogi na twierdzę stoi cerkiew – osobliwa, bo bez dachu. Strawił go zaprószony przez Albańczyków ogień.
W mieście zobaczymy m.in.: cerkiew Chrystusa Zbawiciela z freskami (połowa XIV wieku); ruiny monasteru Świętych Archaniołów (1348); ruiny zamku Nemaniczów (XIV wiek); meczet Sinana Paszy (1615); cerkiew klasztorna Bogurodzicy Ljeviškiej fundowana przez króla Milutina (1307), wewnątrz zdobiona freskami stanowiącymi jeden z najcenniejszych przykładów malarstwa bizantyjskiego okresu Paleologów, ruiny soboru św. Jerzego z 1856; katedrę Matki Bożej Nieustającej Pomocy z XIX wieku.
Następnie zakwaterujemy się w Durrës – kurorcie położonym nad Adriatykiem, jednym z najstarszych miast Albanii.
Wieczorem udamy się na zwiedzanie miasta, zobaczymy m.in.:
Rzymski amfiteatr z czasów cesarza Hadriana, odkryty przypadkowo dopiero w 1966 roku.
Forum rzymskie z VII w.
Wieżę wenecką i fragment murów obronnych nieopodal portu,
Pałac króla Zoga zbudowany w stylu art deco na początku lat dwudziestych, w której w czasie zimnej wojny wizytował m.in Nikita Chruszczow.
Dla chętnych standardowo przewidujemy nocne atrakcje …
SOBOTA
Po śniadaniu czeka nas wyjazd fakultatywny do Tirany oraz Krui.
Przejedziemy do Krui – jednej z najsłynniejszych miejscowości w centralnej Albanii. Niesamowita historia oraz niezwykły urok miasta sprawiły, że jest ono potocznie nazywane „albańskim Krakowem”. Najsłynniejszym zabytkiem Krui jest charakterystyczny żółty zamek (Kalaja e Krujës). Droga do zamku prowadzi przez bardzo ciekawy drewniany turecki bazar (Pazari i Derexhikut), pełen kramów z lokalnymi pamiątkami.
Bazar niegdyś rozciągał się od centrum miasta do samego zamku i liczył 150 sklepów. Na początku bazaru znajdziemy uliczkę z małymi kawiarniami i restauracjami. W wielu lokalach obsługują kelnerzy w strojach ludowych. Bazar został odrestaurowany z okazji 500. rocznicy śmierci Skanderbega.
W zamku ma siedzibę Muzeum Skanderbega. Zgromadzono tu wiele zabytków związanych z historią regionu i z samym bohaterem. Kolejnym ciekawym miejscem jest Muzeum Etnograficzne. Muzeum zostało uznane za jeden z najważniejszych pomników kultury w kraju. W zaledwie kilku pokojach zebrano przedmioty obrazujące rzemiosło i warunki życia w Albanii na przestrzeni ostatnich 300 lat.
Po południu przejedziemy do stolicy Albanii – Tirany. Większość zabytków zlokalizowana jest w ścisłym centrum miasta. Punktem orientacyjnym jest olbrzymi plac Skanderbega (bohatera narodowego, który przez lata stawiał skuteczny opór Turkom). W jego centrum widzimy konny pomnik dzielnego Albańczyka – jest to jedna z wizytówek miasta. Znajduje się przy nim Narodowe Muzeum Historyczne. Jego fasada wyróżnia się olbrzymią mozaiką przedstawiającą postacie Albańczyków z czasów historycznych i współczesnych. Zobaczymy również meczet Ethem Beja, jeden z najstarszym budynków stolicy Albanii. Zbudowany na przełomie XVIII i XIX wieku, wyróżnia się przepięknie zdobionym wnętrzem. Obok wznosi się Wieża Zegarowa – pochodząca z XIX wieku konstrukcja, która dziś służy za punkt widokowy. Zwiedzanie zakończymy czasem wolnym w zagłębiu kawiarni, knajp oraz pubów.Wieczorem wrócimy do hotelu, gdzie czeka nas kolejna porcja integracji.
NIEDZIELA
Po śniadaniu oraz wykwaterowaniu udamy się w kierunku granicy albańsko-macedońskiej, przejedziemy do monastyru św. Nauma. Zobaczymy również prehistoryczną osadę na wodzie w Zatoce Kości.
Monastyr św. Nauma to miejsce mistyczne, w którym według legendy, przyłożywszy ucho do grobowca, możesz usłyszeć bicie serca świętego.
Następnie zatrzymamy się w Ochrydzie, mieście wpisanym na listę UNESCO.
Zobaczymy m.in.: antyczny teatr, cerkiew św. Bogurodzicy Perivlepta z cennymi freskami, wzgórze Plaosnik, górujące nad miastem mury twierdzy cara Samuila oraz usytuowaną na wysokim klifie cerkiew św. Jovana Kaneo.
Następnie przejedziemy piękną trasą widokową przez malowniczy Park Narodowy Mavrovo do Skopje – największego miasta i stolicy Macedonii, położonym malowniczo nad rzeką Wardar. Po zakwaterowaniu oraz szybkiej regeneracji, dla chętnych przewidujemy Skopje „by night”
PONIEDZIAŁEK
Po śniadaniu przewidujemy zwiedzania miasta, które stanowi główny ośrodek gospodarczy i kulturalny oraz dużą atrakcję dla odwiedzających. W starożytności istniała tu iliryjska osada Scupi, która należała do helleńskich Macedończyków i Rzymian.Główne atrakcje Skopje to ruiny z czasów rzymskich, architektoniczne perełki z okresu panowania tureckiego.Najciekawsze z nich, to labirynt starej dzielnicy Čaršija, łaźnia Daud Paszy oraz cerkiew św. Spasa.Po licznych atrakcjach czeka nas kontynuacja integracji w drodze do ojczyzny. Przewidujemy postój na obiadokolację w typowo bałkańskiej knajpie.
WTOREK (6.1.2026)
Historia kołem się toczy, w związku z tym skończymy tam, gdzie zaczęliśmy. W Krakowie, gdzie wylądujemy ok. południa.